Łączna liczba wyświetleń

sobota, 22 lutego 2014

Kosmetycznie

Hej 

           Raz na jakiś czas nastaje taki dzień, kiedy z zaskoczeniem odkrywamy, że połowa podstawowych kosmetyków niebezpiecznie zbliża się do poziomu denka i to, co gorsza, jednocześnie! Pewnie każda z Was zna taką sytuację z autopsji. Ostatnio spotkało to mnie. Ochoczo i bez wyrzutów sumienia pobiegłam więc do drogerii uzupełnić barki.... bo jak tu żyć bez kremu do twarzy czy tuszu do rzęs? No nie da się przecież ;)

Isana z mocznikiem kusiła mnie juz od dawna. 


Krem do rąk znałam wcześniej i bylam bardzo zadowolona, postanowilam więc wypróbować balsam z tej samej serii. Użylam go dopiero kilka razy, ale pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. To treściwy, konkretny kosmetyk, idealny do suchej skóry. W Rossmannie oba produkty były akurat w promocji: krem do rąk - 4,99 zł., balsam - 5,99zł.

Ostatnio przypadło mi do gustu kilka kosmetyków Bielendy. Skusiłam się na ich krem nawilżający o obecującej nazwie Młodzieńczy Blask :). Rossmann - 17,99zł.         


Tego tuszu do rzęs chyba nikomu przedstawiać nie trzeba:) Max Factor 2000 Calorie.


Mój zdecydowany faworyt ♥  Jakiś czas temu, chcąc przetestować "coś innego" zdradziłam go z Wibo Doll Lash, ale gorzko tego pożałowałam i skruszona wróciłam do 2000 Calorie. Maskara nie kruszy się, nie rozmazuje, fajnie pogrubia i wydłuża rzęsy, nie ma też problemu z jej zmyciem przy demakijażu.                    W Biedronce zapłaciłam za niego 14,99 zł.


Ogólnie jestem zwolenniczką szamponów ziołowych, ale Dove jeszcze nigdy nie próbowałam. Biedronka - 4,99zł. A o roll on-y Isany są już mi dobrze znane (recenzja do przeczytania tutaj) Rossmann  - 2,99 zł.

Miłego weekendu, 

Lucy 

15 komentarzy:

  1. isana z mocznikiem? jeszcze tego nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale poszalałaś z Isaną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Isane "odkryłam" niedawno, więc testuję :)

      Usuń
  3. moje dłonie nie potrzebują specjalnego nawilżenia, ale mam ochotę na krem z Isany bo już tyle razy go widziałam na blogach :) uwielbiam uczucie, gdy produkty się skończyły i mogę bez wyrzutów sumienia zakupić nowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno warto go wypróbowac, tym bardziej że kosztuje grosze:) U mnie idealnie sprawdził się zimą.

      Usuń
  4. produkty z isana mam na nie ochotę

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam żadnego z tych kosmetyków, ale najbardziej ciekawi mnie oczywiście maskara :D

    OdpowiedzUsuń
  6. tusz 2000 calorie jest świetny! kupiłaś go w bardzo atrakcyjnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba przez starsza szatę graficzną (jest garanatowa). Kiedyś udało mi się go kupic w SF za 9,90 i pani powiedziała, że to włśnie z tego powodu taka obniżka. Jak dla mnie bomba!! Widziałam, że w "mojej" Biedronce jeszcze są po 14,99.

      Usuń
  7. Muszę wreszcie kupić ten balsam z Isany. Posiadam krem i go uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. yhy znam to doskonale, jak się kończy to wszystko na raz.. :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Te kosmetyki z Isany Med z mocznikiem są ponoć bardzo dobre i jak widzę kremik już miałaś to wiesz co dobre :) Tusz 2000 Calorie miałam dwa razy, świetny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  10. widzę moje ulubieńce z Isany Med i szampon Dove :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dove też jeszcze nie próbowałąm,Isanę znam i lubię niektóre ich kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  12. Kupiłam dziś balsam Isana Med z 5,5 % zawartością mocznika na dobry początek ;) . Mam nadzieję, że zastąpi godnie mój ukochany balsam La Roche Posay- Iso Urea, którego nie kupowałam zbyt często ze względu na cenę. Zdam relację już po zastosowaniu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy bardzo za każde odwiedziny i komentarz. Jest nam bardzo miło. Z chęcią odwiedzimy Wasze blogi :)