Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 13 marca 2014

Jak „okiełznałam” trądzik dietą



Witam, chciałam podzielić się z wami moimi doświadczeniami odnośnie diety w leczeniu trądziku. Borykam się z tą przypadłością od wielu lat.  Czasy młodzieńcze mam już dawno za sobą, teraz dopadł mnie „Trądzik Dorosłych”.  Piszę, okiełznałam, ponieważ po dwóch miesiącach stosowania diety nie ma całkowitej remisji. Jest jednak duża poprawa, rzadziej wyskakują mi na twarzy bolące guzy. Myślę, że na lepsze rezultaty trzeba będzie jeszcze poczekać. 

Spożywanie produktów o wysokim Indeksie Glikemicznym, czyli takich, po których spożyciu wzrasta znacząco poziom glukozy, a później  insuliny we krwi, która  powoduje wzrost produkcji androgenów. Androgeny pobudzają gruczoły łojowe w skórze  do nadmiernej  produkcji    sebum , co powoduje zatykanie się porów i stany zapalne.  

Bardzo ważne dla zdrowia całego organizmu są nasze jelita, to tutaj następuje wchłanianie większości niezbędnych składników odżywczych. Czynniki takie jak stres, nieodpowiednia dieta, używki, infekcje, zakażenia bakteryjne, wirusowe, grzybicze lub pasożyty, stosowanie hormonów, alergie pokarmowe i wiele innych mogą doprowadzić do Nieszczelności Jelit - podrażnienia błony śluzowej  i uszkodzenia ich ścianek.  Wtedy do krwi z jelit może dostać się wiele niepożądanych substancji, między innymi toksyn a nawet resztek pokarmowych, prowadząc do wielu schorzeń i nietolerancji pokarmowych. 
 
Należy zadbać  o regularne wypróżnianie się, aby toksyny z jelita grubego nie wracały do krwioobiegu a razem z krwią do wszystkich tkanek naszego ciała i oczywiście do skóry. W tym pomocne są probiotyki ,  czyli dobre bakterie utrzymujące prawidłową florę układu pokarmowego  i prebiotyki takie jak np. błonnik, będące pożywką dla probiotyków.
  
Nietolerancje pokarmowe spowodowane są przenikaniem  z jelit składników pokarmowych do krwi. Organizm rozpoznaje je jako antygeny zaczyna je zwalczać produkując  przeciwciała, co  powoduje stany zapalne w naszym organizmie, między innymi w skórze.  Istnieją testy na nietolerancje pokarmowe takie jak Food Detective i ImmuPro, są one jednak dość kosztowne. Po wykonaniu takiego testu stosuje się dietę eliminacyjną, pozbawioną produktów wywołujących u nas nietolerancję.
Ja zastosowałam dietę eliminacyjną bez wykonania testów. Teraz obawiam się, że testy mogłyby nie wykryć nietolerancji na produkty, których unikam, co byłoby wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Ponieważ moja dieta mi odpowiada i są po niej dość dobre rezultaty, mam zamiar ją kontynuować. 

Decydując się na dietę eliminacyjną nie należy popadać w paranoję, natomiast zacząć od wyrzucenia z jadłospisu produktów najgroźniejszych dla naszej skóry m.in.  słodyczy i fastfoodów.

Ja zrezygnowałam z:

-  Cukrów prostych,
-  Alkoholu,
-  Glutenu (Jest bardzo częstym alergenem pokarmowym. Dzisiejsza pszenica, genetycznie modyfikowana, zawiera  go dużo więcej niż kiedyś)
-  Mleka i nabiału ( Zawarty w mleku  hormon wzrostu IGF-1  (Insuline Groth Factor) pobudza produkcję insuliny.  Insulina pobudza produkcję androgenów, prowadząc do nadmiaru sebum)
-  Nadmiernej  ilości soli i przypraw ( Sól i ostre przyprawy różnież podrażniają skórę. Zastąpiłam zwykłą sół solą morską i himalajską, jednak ich spożycie staram się ograniczyć do minimum. Nie stosuję przypraw zawierających  wzmacniacze smaku)

Moja dieta obfituje w :

-  Wodę- staram się wypijać jej codziennie 1,5 litra lub więcej aby wypłukać toksyny z organizmu.
-  Węglowodany takie jak kasza jaglana, kasza gryczana, ryż  brązowy
-  Migdały- dwie garści zmielonych migdałów dorzucam do kaszy jaglanej, którą gotuję na śniadanie.   Mają sporo wapnia i witamin.
-  Warzywa np. ciecierzycę zawierające dużą ilość białka  i błonnika
-  Grapefruity bogate w antyoksydanty ( staram się  zjeść  jednego dziennie)
-  Oliwę z oliwek i inne oleje bogate w NNKT Omega 3 i Omega 6

Mięso piekę w folii lub gotuję. Suplementuję witaminę D3, cynk i Olejek z Wiesiołka, a także probiotyki.

Informacje zawarte w tym poście są dużym uproszczeniem tematu. Mam nadzieję, że zainspiruję kogoś do przyjrzenia się swoim nawykom żywieniowym. Może Wy podzielicie się ze mną cennymi radami odnośnymi diety „przeciwtrądzikowej”?  Chciałabym poznać Wasze spostrzeżenia. Jak wygląda Wasza skóra po zjedzeniu pewnych pokarmów?

Pozdrawiam Serdecznie! 

Peggy Sue

P.S. Zanim rozpoczęłam swoją przygodę z dietą, trafiłam tu : www.wylecz-tradzik.blogspot.com  Polecam lekturę!




15 komentarzy:

  1. Bardzo fajne porady, chociaż ja z trądzikiem nigdy nie miałam problemu (i mam nadzieję, że mieć nie będę), moja cera miewa okazjonalnie "niespodzianki", ale raczej nie mam z nią problemów. Chociaż w sumie nie - raz miałam z nią problem - po używaniu 3 kroków z Clinique, które miałam idealnie dobrane do rodzaju skóry. Niestety jest to dla mnie lipna marka (kolorówka od nich też jest niżej niż przeciętna).
    A co do diety to chyba nie potrafiłabym się tak poświęcić, żeby zrezygnować z Pepsi i ze słodyczy, jestem uzależniona i tak już pewnie zostanie:) Na szczęście jednak mam budowę pająka, także mi to nie szkodzi (przynajmniej nie wizualnie, hihi). Ale podziwiam tych, którzy tak, jak Ty potrafią zrezygnować z jakichś rzeczy i się tego trzymają:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę takiej cery ! Nigdy nie przepadałam za słodkimi napojami, najbardziej było mi szkoda czekolady i ciastek :) Jeśli chodzi o pielęgnację cery, to dotychczas używałam tylko oleju z wiesiołka lub oleju arganowego, bo uważałam, że kremy mi szkodzą. Teraz nawet używam kremu do twarzy Physiogel. Stosuję go na noc i po przebudzeniu nie mam żadnych nowych niespodzianek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Jednak moja cera nie jest idealna, ale muszę przyznać, że nie mam z nią większych problemów - mogę sobie na paszczę nałożyć jakikolwiek krem, byle coś tam nawilżał i będzie ok, raz kiedyś używałam Effaclar Duo przez chwilę (to było po tym nieszczęsnym zestawie 3 kroków), ale jak mi się poprawiła cera to dałam krem mojemu TŻowi, który bardzo go lubi, a sama już zaczęłam stosować normalna pielęgnację:) Powinnam dziękować chyba za tak "dobrą" cerę:)

      Usuń
  3. Mimo, że mam problemy z niedoskonałościami to jakoś rezygnacja ze słodyczy i przypraw byłaby dla mnie zbyt drastyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. na szczęście nie mam problemów z trądzikiem, bo nie wyobrażam sobie rezygnować z tylu produktów, ale rozumiem Cie bo moja siostra się z tym zmaga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio slyszałam wypowiedż Mai Sablewskiej, która powiedziała że wprowadzenie kaszy jaglanej do jadłospisu całkowicie zrewolucjonizowało jej odzywianie. Lubię kasze, muszę i z jaglaną się bardziej zaprzyjaznic :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś byłam uzależniona od słodyczy, narazie dobrze sobie radzę na "odwyku". Trądzik to zmora i mam nadzieję, że moje trudy nie pójdą na marne.
    Kasza jaglana zawiera sporo krzemionki i ma działanie alkalizujące na nasz organizm, co ma duże znaczenie dla równowagi kwasowo- zasadowej. Jedyną jej wadą jest dość wysoki indeks glikemiczny, który wynosi około 70. Mimo tego nie zrezygnuję z mojej porannej jaglanki z migdałami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. wiem, że moje problemy z cerą wynikają także z diety... nie potrafię jednak zrezygnować z ostrych przypraw i słodyczy. staram się jednak ograniczać, choć nie zawsze mi to wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżeli problemy z cerą nie są duże i potrafisz nad nimi zapanować, to po co katować się dietą :) W sumie mimo wielu wyrzeczeń, nie czuję się pokrzywdzona i na prawdę smakuje mi, to co jem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. na szczęście problemu większego z trądzikiem na twarzy nigdy nie miałam, miałam za to na plecach, okazał się, że ma podłoże hormonalne, po urodzeniu córci wszystko wróciło do normy

    jeśli chodzi o zdrowe odżywianie to od dwóch lat staram się prowadzić zbilansowaną dietę, 5 posiłków, dużo warzyw, ograniczyć cukry proste, białe pieczywo itd. nie zawsze się to idealnie udaje, ale różnica w samopoczuciu jest ogromna :)

    ostatnio borykam się z alergią, jeszcze nie wiem jaką, jestem w trakcie badań

    OdpowiedzUsuń
  10. poruszasz w tym wpisie ważny temat również dla mnie, bo mimo moich 30 lat, problem wyskakujących pryszczy również mnie dotyczy. no i co tu dużo mówić - jak ograniczam słodycze i jem więcej warzyw i owoców - to po paru tygodniach widać niesamowita różnicę. A jak idę w make i cukier ( przyznaje, ze ostatnio właśnie takie grzeszki popełniałam) to cera wygląda dużo gorzej. cóż, ta sprawa leży w dużej mierze w naszych rekach...

    OdpowiedzUsuń
  11. Miło mi, że spotykam osoby mające doświadczenia podobne do moich. Bądźmy wytrwałe w naszych postanowieniach o posiadaniu ładniejszej cery. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej, trafiłam przypadkiem na Twojego bloga i ten wpis na temat diety bardzo mnie ucieszył. Świetnie , że o tym wspominasz, przynajmniej tak ogólnie, ponieważ dieta ma b.duży wpływ na nasze zdrowie. Nie wiele osób jest wciąż tego świadoma. Też borykam się z trądzikiem, bynajmniej nie młodzieńczym. Mam 24 lata i od paru miesięcy jestem na diecie bezglut. bezml. i bezcukr i jest świetnie! Stan zapalny minał jak ręką odjął. Wszelkie podskórne guzy zniknęły, blizny powoli sie goją. Zauważylam też że moje problemy z nadpotliwoscią również bardzo się zmniejszyły. Czuje się bardziej lekko:):)
    Wszyscy się dziwią czy ja w ogóle coś jadam. Moja dieta podobna jest do opisanej przez Ciebie. Mięso, ryby, warzywa i owoce, mleko kozie, kozie jogurty naturalne niektóre kasze, cukier zastępuje trzcinowym a w wakacje mam także chęć produkcji ketchupu domowego. Co do "jaglanki" troche mi sie już przejadła:) ale czasem dodaje do zupy, bo wiem że jest bardzo zdrowa. Moim jedynym grzechem jest to że wlasnie zdarza mi się co chwila jesc cos smażonego, nie wpływa do jakoś bardzo krytycznie na skóre ale powinnam tego unikać, dla dobra organizmu.
    Z tymi jelitami to fakt, właśnie przymierzam się do badań flory jelitowej, jakoś mi schodzi bo pieniądze wydaje wciaż na jedzenie:)
    W wolnym czasie przeglądne Twojego bloga.
    Pozdrawiam A.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest mi bardzo miło :) Cieszę się, że dieta pomaga nie tylko mi :) To znaczy, że to co robię ma na prawdę sens i jeszcze bardziej jestem zmotywowana do wytrwania w postanowieniach.Dobrze, że coraz więcej osób zwraca uwagę na to, co je. Nie jem smażonych potraw, ale moim grzeszkiem jest kawa. Co prawda piję tylko czarną ale stanowczo za dużo! Tłumaczę sobie, że ma dużo antyoksydantów ;) Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz!! :)

      Usuń
  13. Mi również dieta bardzo pomogła w walce z trądzikiem, przede wszystkim trzeba zadbać o ilość tłuszczów roślinnych :)
    Na twoim blogu czytałam bardzo wiele tematów związanych z trądzikiem, czy masz może jakieś doświadczenie z kosmetykami z Iwostin?

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy bardzo za każde odwiedziny i komentarz. Jest nam bardzo miło. Z chęcią odwiedzimy Wasze blogi :)